piątek, 4 maja 2012

Rozdział III.

Obudziłam się w nieznajomym domu. Odwróciłam się zdziwiona na drugi bok i zobaczyłam Damona. Potem poczułam, że nie mam na sobie ubrań. Wtedy zrozumiałam co się stało. Patrzyłam się na niego jak spał, był taki przystojny.. Nagle się obudził i powiedział:
-Dlaczego się tak na mnie gapisz?
-A nie mogę? - przekomarzaliśmy się.
-Heh.
-To twój dom?
-Tak, słynny dom Salvatorów.
-Salvatorów? Nie mieszkasz tu sam?
-O, nie powiedziałem Ci?
-Nie..
-Mam brata, młodszego. Też jest wampirem, nazywa się Stefan.
Wtedy właśnie jego brat wszedł do pokoju. Czułam się niezręcznie. Powiedział:
-Nie wiedziałem, że masz gościa.
-Cześć, jestem Elena. Ja przepraszam, nie chciałam się tu wpraszać czy coś.
-Nie, spoko. Pójdę, potem pogadamy.
-Stefan, stój. - powiedział Damon.
-Po co?
-Mów, Elena jest wampirem.
-Ooo.. A więc Klaus wrócił do miasta.
-Klaus? Ja.. ja muszę uciekać.
-Dlaczego?
-On mnie ściga. Po prostu muszę uciekać.
-Idę z Tobą.
-Nie, Damon. Nie. Powiedział, że zabije każdego kto będzie dla mnie ważny. Nie może się o nas dowiedzieć, nie może!
-Ale Eleno...
-Wrócę.
-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też.
Pocałowaliśmy się i odeszłam. Nie mogłam zostać tam gdzie był też Klaus. Znaliśmy się do dwóch dni, a ja już go kochałam i kuło mnie serce jak go zostawiałam... Nigdy sobie tego nie wybaczę.




Do dzisiaj sobie tego nie wybaczyłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz