Życie w tym niesamowitym miejscu było jak prawdziwe. Każdą sekundę spędzałam w ramionach Damona, szczęśliwa. Myślałam sobie ''Może, to takie miejsce, gdzie trafiają wampiry i tu przeżywają normalne, ludzie życie?''. W tym miejscu nie czułam pragnienia, nie czułam nic. Czułam tylko i wyłącznie, że jestem wolna. Damon wziął mnie na ręce i położył delikatnie na wielkim łóżku, jakby bał się, że się rozsypię. Czule i zmysłowo muskał moje usta i ciało. Złapałam się z podniecenia werandy łóżka i rozkoszowałam się chwilą. Przysunęłam twarz Damona do swojej i tym razem, to ja rzuciłam go na łóżko. Całowałam go namiętnie, po czym rozkoszowałam się jego ciałem. Chciałam, aby trwało to wieczność.
Cóż mogłam innego zrobić? Żyłam chwilą.. nie zważając na konsekwencje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz